Wybieraliśmy się chyba ze 3 tygodnie i zawsze coś wypadło. W końcu się udało. Ojców jesienią. Po raz pierwszy od strony Czajowic. Bardzo malowniczy niebieski szlak w stronę Bramy Krakowskiej. Jesień w pełni. Oczywiście Ojców bez przystanku w Niezapominajce się nie liczy, więc i tym razem było ciacho.

















1 komentarz
1 pingback