Dzisiaj był (chyba) ostatni taki ciepły i słoneczny dzień tej jesieni. Wybraliśmy się trochę poszwendać wkoło komina, czyli po Sosinie. Im dalej od parkingów, tym mniej ludzi. Taka norma po sezonie wakacyjnym. Tym razem zdjęcia w większości w klimacie przyrodniczym.