- Wystartował gdziebytu.pl (i nie zginął po pierwszym wpisie). Samo to jest osiągnięciem!
- Wróciłem do fotografii, udało się być w kilku miejscach o właściwej porze. Słoneczniki, Ochodzita, górskie szlaki… było też wiele fajnych miejsc o niewłaściwej porze. Trzeba będzie do poprawić w 2025r.
- Skończył się remont domu, przeprowadziliśmy się.
- Rowerowo raczej słabo. Tylko 630km przez cały rok.
- Za dużo czasu zmarnowałem na bezproduktywnym dłubaniu w nosie.
- Lato było tragicznie upalne.
- Było kilka fajnych wyjazdów, ale zdecydowanie mniej niż bym chciał. Kilka razy Ojców- to chyba „odkrycie” roku 2024. Kilka razy Kraków- tutaj odkrycie Kopca Kraka, który razem z Podgórzem stał się moją ulubioną miejscówką w Krakowie. Kilka razy góry, tutaj bez większych odkryć.
W sumie raczej średni rok. Największym osiągnięciem jest zakończenie remontu i przeprowadzka. Reszta- bez szału.
