Lipcowy weekend z bardzo niepewną pogodą. Skoro niepewnie, to góry odpadły. Skoro odpadły, to wymyśliłem Ogrodzieniec.

Zamek Ogrodzieniec leży w Podzamczu i jest największym zamkiem na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Zamek został wybudowany na Górze Zamkowej, która jest najwyższym wzniesieniem Jury- ma 515 mnpm. Co prawda jest w formie ruiny, ale i tak przyciąga turystów.

Nie ma jednoznacznych informacji o początkach zamku. Przypuszcza się, że pierwotnie, w XII wieku, istniał tu drewniany gród, który został prawdopodobnie spalony przez Tatarów w 1241 roku. Gdy w XIV wieku, na pobliskiej Górze Birów została spalona drewniana strażnica obronna, król Kazimierz Wielki, nakazał zbudowanie zamku murowanego na obecnym wzgórzu. To tylko początek historii tego miejsca. Całą historię można poznać na oficjalnej stronie zamku.

Ciekawostka

Zamek Ogrodzieniec wystąpił w kilku produkcjach filmowych, takich jak „Zemsta”, „Janosik” czy „Wiedźmin”. W jednej z komnat urządzono niewielką wystawę „Filmowy Ogrodzieniec”, gdzie można zobaczyć scenki z tych filmów. Osobna komnata została poświęcona Wiedźminowi. Pomysł świetny, wykonanie troszkę słabsze.

Informacje praktyczne

Pod zamkiem jest kilka parkingów, chyba wszystkie są płatne. Jest też kilka miejsc, gdzie po trudach wspinania się po zamkowych murach można coś zjeść. Do zamku trzeba wspiąć się dość krótką drogą, która niestety została przekształcona w śmietnik ze straganami. Bardzo skutecznie niszczy to klimat starego zamku. Ale biznes to biznes, co zrobić.

Wstęp na zamek jest płatny, a aktualny cennik również znajduje się na oficjalnej stronie.