Pierwszy dzień po zmianie czasu na letni. Po zimowej przerwie Olek zaczyna wchodzić w sezon wiosenno-letni. Czyli wyszedł z szuflady.

Rano pogoda była całkiem dobra, nawet świeciło słońce. Z czasem było coraz więcej chmur i zrobiła się dyktoza. Zrobiliśmy tradycyjne kółeczko z buta. Tym razem bez kawy z Fabrykawki .Z rzeczy fajnych- spotkaliśmy sporo ropuch, co widać na zdjęciach =]